| Zły wynik Lecha |
| 06.11.2008. | |
|
Wynik meczu z Nancy jest dla Lecha zły. Trzeba było tak ogromnego wysiłku, uśmiechu fortuny przy kuriozalnej interwencji bramkarza, by na koniec wyszarpać punkt u siebie z europejskim przeciętniakiem. To oczywiste, że polskie kluby nie ścigają się z Barcelonami, Milanami, Realami, czy Manchesterami - dla nich to wielkie święto z nimi grać. To poziom Nancy jest marzeniem Lecha, Wisły, czy Legii - niestety często nawiązanie z nim kontaktu nie wychodzi ze sfery marzeń. Dlatego dzisiejszy triumf nad Nancy mógł dać polskiej piłce nawet więcej niż superprestiżowe zwycięstwo Wisły nad Barceloną na pożegnanie z Champions League. Ładnych parę lat czekamy na to, by faza grupowa Pucharu UEFA przestała być szczytem możliwości naszych klubów. Ale wciąż jest. Lech szansy swojej nie zaprzepaścił, ale też ten debiut na który czekaliśmy z wielką pompą nie przyniósł nic dobrego. Średni rywal z Fracji osiagnął w Polsce co chiał, mimo wielkiej walki, mobilizacji i poświęcenia piłkarzy Lecha. Nancy to mały klubik, a mimo to dzisiejszy mecz w Poznaniu był dla niego trzy razy mniej ważny niż dla Lecha. Gdyby klub z Poznania przebrnął fazę grupową byłby naszym polskim jedynakiem noszonym na rękach przez kolejne lata. Dla Nancy aspirowanie do awansu z fazy grupowej Pucharu UEFA jest czymś oczywistym. Może także dlatego łatwiej wyobrazić ich sobie w kolejnej rundzie. więcej: http://darekwolowski.blox.pl/2008/11/Zly-wynik-Lecha.html. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

