| Najczarniejszy dzień igrzysk |
| 20.08.2008. | |
|
Niesamowite jak podobna jest sytuacja dwóch drużyn, które jeszcze kilkanaście godzin temu wywoływały w nas tyle nadziei na największe olimpijskie emocje. Siatkówka i piłka ręczna to fantastyczne dyscypliny, i sukces w nich trudno porównać ze sportową egzotyką królującą często na igrzyskach. Gry zespołowe bardziej nas podniecają niż absurdalna nieco klasyfikacja medalowa. Zespoły Wenty i Lozano (wicemistrzowie świata) trafiły w eliminacjach do silniejszych grup i grały w nich znakomicie. Gdy przyszło jednak do decydującej rozgrywki przegrały z zespołami w zasięgu, a nawet nieco niżej notowanymi. Gdyby siatkarze Serbii pokonali Amerykanów mielibyśmy jeszcze ostatnie podobieństwo między siatkarzami i szczypiornistami. Polacy byliby jedynymi reprezentantami swoich grup, którzy nie znaleźli się w strefie medalowej. Ta nasza siatkarsko-piłkarska wyjątkowość sprawia, że dla mnie kończy się właśnie najczarniejszy dzień tych igrzysk. Takiego rozczarowania jak druzyny Lozano i Wenty nie sprawił mi w Pekinie nikt.
więcej: http://darekwolowski.blox.pl/2008/08/Najczarniejszy-dzien-igrzysk.html. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

