|
Mentalności kibica Polaka? Nie rozumiem |
|
20.08.2008. |
|
Kolegom z Supergiganta chciałbym wyjaśmić, że ich wdzięczność dla siatkarzy w ogóle mnie nie oburza . Tyle, że jej nie podzielam. Analogia do piłkarzy nie jest dobra, chyba, że do drużyny Kazimierza Górskiego z 1974 roku. Bo drużyna Leo Beenhakkera wicemistrzem świata nie jest, a zespół Raula Lozano jest. I dla wicemistrzów świata igrzyska w Pekinie zakończyły się właśnie w ćwierćfinale. Kwestia dyskusyjna czy uznamy to za godne podziękowań i oklasków nawet jeśli przegrali w dramatycznych okolicznościach i w dobrym stylu. Na pewno jednak nie trzeba mieć mentalności polskiego kibica, żeby nie pękać z dumy i powstrzymać od braw na stojąco. Tak to widzę.
więcej: . |