|
29.11.2008. |
|
ach ciężkie jest życie zaangażowanej wróżki. w dłuższej perspektywie grozi nawet seksualną abstynencją. noce z tarotem nie podobają się partnerowi wróżki i tenże partner ostentacyjnie swą niechęć demonstruje
wieczór. myślę tylko o tym żeby wziąć tarota w ręce ;)
on: oglądamy coś?
ja: nie. mam kolejnych klientów na wróżby
on: znowu będziesz pół nocy siedzieć?
ja: karty odkrywają na razie bardzo powoli swe tajemnice...
on: ile zarobisz za dzisiejsze wróżby?
ja: dyche!
on: za marną dyche sprzedajesz pare nocnych godzin?
ja: wiesz, na razie jestem poczatkująca...
on: dobra. proponuję ci deal. zostawisz te karty i przyjdziesz do łóżka. za całą nockę zapłacę ci aż 30 złotych!
a ja? mimo przeciwności losu cały czas sprzedaję wróżby
więcej: . |