| Koleżanka z pracy |
| 21.11.2008. | |
|
Piszę po wpływem chwili. Przed chwilą przez dobre 10 minut przy moim biurku stała koleżanka z pracy - ta o której wspominałem, że nie jest najładniejsza, ale w czarnych rajstopach (patrz notka z 7 listopada 2008). Było to bardzo erotyczne przeżycie. Dziewczyna opowiadała o swoim remontowanym mieszkaniu, a ja słuchając podniecałem się jej strojem, a w zasadzie jego dolną częścią: dżinsowa mini do połowy ud, czarne kozaczki do połowy łydek (niewielki obcas, bo jest wysoka), a na dość zgrabnych nogach czarne, gładkie i cieniutkie (15-20 DEN) rajstopy. Coś cudownego. W trakcie tej rozmowy laska zachowywała się dość ciekawie - pewnie nieświadomie wciąż wykonywała jakieś ruchy, np poprawiała bluzkę, czy spódnicę. Wiele razy dotykała też rajstop, np. gładząc je w rejonie uda - ale to był super widok. Najciekawiej było jednak kiedy podeszła do mnie i rysowała fragment krzywej ściany. Jej rajstopki były wtedy tak blisko, że widziałem linie seksownego materiału. Super. Na lewym kolanie materiał lekko się marszczył. Ale to była rewelacja. Na pewno jeszcze coś o tej dziewczynie napiszę. Wcześniej jednak obiecany wpis o mojej cudownej żonce. Będzie też niespodzianka, czyli opis zabawy ze skarpetkami - przysłany przez jednego z czytelników. A poniżej filmik o czarnych rajstopkach: więcej: http://czarnerajstopy.blox.pl/2008/11/Kolezanka-z-pracy.html. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|


